Bebetto Luca opinie (4,3) · zapowiadał się świetnie, życie nie potwierdziło

Bebetto Luca Bebetto Luca Jest to uniwersalny model wielofunkcyjny 2w1 i 3w1, który w momencie gdy pojawił  się na rynku budził pozytywne wrażenia. Jak w przypadku wcześniejszych modeli  tej firmy miał duże szanse na sukces rynkowy. Dostępne nam statystyki jego sprzedaży potwierdzały na początku to w pełni. Uwzględniał to również ranking wózków.

Niestety, z upływem czasu okazało się,  że ten optymizm był nadmierny, a sygnały płynące od klientów wskazywały na niedostateczną jakość wózka . Rama potrafiła pękać , a przednie koła często blokowały się w trakcie jazdy. Pojawiało się też skrzypienie po kilku miesiącach eksploatacji.  Stąd wyraźny spadek tego modelu w rankingu.
Luca posiada regulowaną twardość zawieszenia, przednie koła skrętne z możliwością blokady i regulowaną rączkę.
W wersji spacerowej  ma odwracane siedzisko, regulowany podnóżek i oparcie odchylane do pozycji spoczynkowej. W wersji głębokiej natomiast ma funkcję kołyski i możliwość złożenia gondoli. W komplecie  znajdują się: folia przeciwdeszczowa, moskitiera, kosz na zakupy, stylowa torba, materacyk i okrycie na nóżki do gondoli, a także pałąk i okrycie na nóżki do spacerówki.
Cena zestawu spacerówka+ gondola jest w miarę korzystna i kształtuje się w granicach 1500 zł. Waga w wersji spacerowej jest średnia – 13,8 kg –  raczej dla osób mieszkających na parterze.

40 Odpowiedzi do “Bebetto Luca opinie (4,3) · zapowiadał się świetnie, życie nie potwierdziło”

  1. Joanna pisze:

    WITAM NAM ROWNIEŻ PĘKŁ STELAŻ!!! MASAKRA NASZYM ZNAJOMYM TEŻ PĘKŁ STELAŻ DRAMAT

  2. Natasza pisze:

    Brałam pod uwagę firmę Bebetto i Anex.
    Wybrałam Anex Sport . Przeważyła jakość materiałów i całe wykonanie. Oraz kolorystyka :)

  3. Maria pisze:

    Wózek jest wykonany z bardzo złych materiałów. W pierwszym miesiącu pękło kółeczko, na którym wisi torba. Hamulec zaczął się zacinać od razu, teraz już kompletnie nie działa. Kupuję własnie nowe opony i dętki co wydaje się nieprawdopodobne. Przecież rowerem można jeździć lata i nigdy opony się nie niszczą a tu po roku są do wyrzucenia! Mam kolor „jeansowy niebieski”, który jest wyblaknięty w zależności, gdzie mocniej pada na niego słońce (jest taka opcja, że można mieć mniejszy lub większy daszek spacerówki i tam właśnie widać drastyczne różnice w kolorach). Daszek spacerówki przetarł się od ocierania o rączkę. To nie jest mój pierwszy wózek więc mam porównanie. Zdecydowanie nie polecam. Źle się składa, kosz na zakupy jest trudno dostępny i mały, fatalnie zapina się na napy nakładkę na nóżki, która odstaje i przez to nie spełnia swojej funkcji należycie. Chciałam wspierać polskie produkty, dlatego go kupiłam a teraz żałuję. Jedyne plusy to ładny wygląd (na początku) i ciekawe rozwiązanie daszka spacerówki, które pozwala osłonić nawet śpiące dziecko przed słońcem czy deszczem.

    • Kasia pisze:

      A ja chwalę sobie ten wózek. Przeszedł pozytywnie „testy wytrzymałościowe” po szutrowych wiejskich drogach, kamieniach w Dolinie Kościeliskiej, Chochołowskiej i Strążyskiej oraz spacery po grubo zaśnieżonej drodze. Nic nie jest uszkodzone, koła w super stanie (musiała Pani trafić na mega felerny model), tapicerka (ciemnoszara) nigdzie się nie przetarła ani nie wyblakła. Jak la mnie mnóstwo plusów :) Minus to wkładanie i wyjmowanie wózka z bagażnika samochodowego. Idealany do miasta/na wieś gdy nie trzeba go często składać na części.

  4. MamaBasi pisze:

    Nam również pękł stelaż. Masarka jakaś !!! Oprócz tego mała i płytka gondola. Bardzo ciężko chodziła regulacja oparcia w gondoli. Zdecydowanie nie polecam

  5. Kathrina pisze:

    Wózek Bebetto Luca kupiliśmy używany ale w dość dobrym stanie….niestety po 3 miesiącach użytkowania pękł stelaż – na 2 części !!! masakra !!! nie wiem czy ktoś miał taki przypadek, ale takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Ogólnie wózek nie jest kiepski, ale ma kilka wad. Mimo poprawy hamulców przez męża i tak trzeba przy odblokowaniu hamulców pociągnąć wózek do siebie by hamulce odpuściły, ciężko składa się stelaż, za nisko jest zamontowana torba. Nowego bym raczej nie kupiła..

    • magdap pisze:

      My rowniez kupilismy uzywany wozek w stanie idealnym. Ogolnie jestem zadowolona z wozka ale jak wczoraj wyszlam na spacer i stez peknal na dwie czesci to bylam w szoku. Ledwo do domu go dotargalam . Jakas masakra. Drugi raz tego modelu bym nie kupila.

  6. ania pisze:

    Witam.
    Posiadam wozek Bebetto Luca od 7 mies. Do gondoli nie mam żadnych zastrzerzen.
    Jednak spacerowka mnie rozczarowała troche. Najbardziej niefunkcjonalne pasy i ciagle przesuwajaca sie podkladka…. mam tez wrażenie jakby nie do konca sprawnie rozkladalo sie oparcie….
    No i faktycznie mechanizm hamulca nie dziala jak powinien….
    Czy kupilabym po raz drugi….. biorac pod uwage gondole-TAK,spacerowke-NIE WIEM… pomyslcie jak innym rrozwiązaniem zapinania pasow.

  7. Dzień dobry,

    Jestem tatą pięknej córeczki. W tej chwili moja córka skończyła 14 miesięcy. Jeszcze zanim pojawiła się na świecie musieliśmy z żoną dokonać wyboru wózka. Byliśmy mocno ograniczeni finansowo, ale zależało nam na nowym wózku. Do naszego portfela pasowała najbardziej oferta polskich producentów: Bebetto, Jedo. Oczywiście podczas wizyt w hurtowniach i spotkań ze znajomymi podpatrywaliśmy wszystkie dostępne konstrukcje, jak największej ilości producentów.
    Tuż przed zakupem faworytów było dwóch. Ja chciałem mieć Jedo Fyn, żona wynalazła Bebetto Luca. Zgadnijcie na czym się skończyło…
    Przed zakupem wyznaczyliśmy kilka najważniejszych cech, które powinien mieć wózek naszego przyszłego dziecka. Były to:
    – waga,
    – właściwości jezdne,
    – cena,
    – poręczność,
    – wygląd,
    – możliwości/funkcje (jak najszersze, żeby wózek starczy przynajmniej na cały okres użytkowania dla dziecka).
    Mieszkamy na 3-cim piętrze, więc waga miała w ostatniej fazie wyboru znaczenie kluczowe.
    Dodatkowo chcieliśmy dostać jak najwięcej gadżetów/elementów wyposażenia w zakupionym zestawie, żeby potem już nic nie dokupować. Mam wrażenie, że to naturalna potrzeba młodych rodziców na dorobku.
    Wróćmy do zasadniczego pytania, które postawiłem powyżej. Właściwie jest to pytanie retoryczne. Zdaje się, że daleko mi do pantoflarza, ale dałem się uwieść argumentacji mojej żony na temat wyższości wózka Bebetto Luca ponad moim, upatrzonym Jedo Fynem. W ostatnim zdaniu na temat Jedo wyznam, co mnie w nim kręciło… Nomen omen zakręciły mną jego właściwości jezdne i skrętne w ciasnych alejkach hurtowni oraz intrygujący wygląd. To tyle na temat wózka Jedo, bowiem nie jego dotyczy strona z opiniami, a nie chcę brnąć w tani sentymentalizm, tylko dojść do sedna i swoich spostrzeżeń na temat Bebetto.

    Bebetto Luca.
    Nie do końca pamiętam wszystkie swoje za i przeciw na temat tego wózka z pierwszego okresu tacierzyństwa, nie mniej jednak postaram się ocalić za pomocą swojej opinii to, co jeszcze we mnie siedzi.
    Chociaż wózek ten można zakupić w opcji firmowego 3w1, to my zdecydowaliśmy się dobrać inny fotelik z adapterami. Myśleliśmy nad fotelikiem maxi cosi (dość często podejmowana podmiana), ale skończyło się na Safety 1st (jestem bardzo zadowolony). Po prostu firmowy fotelik Bebetto nie wzbudził mojego zaufania. Fotelik spoza kompletu wyglądał szałowo, miał więcej atestów :) (wyglądał też na bardziej przemyślany) i nadawał wózkowi szałowego, drapieżnego stylu; był też bardzo poręczny w akcji: dom, auto, dom, spacer, auto, dom, szpital, itd…

    Potem przyszła pora na użycie gondoli.
    Bardzo dobrze wspominam. Udana konstrukcja moim zdaniem, ale co ja tam wiem, nie jestem sprzedawcą wózków, nie jestem ich producentem, a już najmniej nie jestem matką. Nie za bardzo rozumiem wątpliwości i zastrzeżenia mam dzieci, dotyczące rozmiarów gondoli. Nasza córka urodzona w kwietniu do „krótkich” nie należy (właściwie jest ponad górną granicą wzrostu), a w gondoli przejeździła całą jesień i zimę wraz z kocami i otulaczami. Późną zimą zaczęliśmy podmieniać gondolę na spacerówkę, bo moje dziecko nie jest też zbyt spokojne i nie bardzo ma ochotę leżeć, siedzieć lub trwać w jednej pozycji dłużej niż kilka sekund (wyjątek to czas błogiego snu). Nie jest ta moja córka też zbyt opasła, właściwie przez pierwszy rok była pod dolną granicą wagi, zatem nie wiele pomogę w kwestii szerokości gondoli. Mam nieśmiałe wrażenie, że gondola sprosta większości niemowlaków, do czasu, aż natręctwo poznawcze nie pozwoli im dłużej leżeć w pozycji horyzontalnej.
    Wyposażenie gondoli uważam za bogate i bardzo dobrze dobrane.
    Idąc za radą sprzedawcy w hurtowni, postanowiliśmy trzymać wózek w naszym aucie, pod domem. Cieszę się bardzo, że mamy kombi. Przez to nie musieliśmy wciągać tego wózka na 3 piętro po kilka razy dziennie.

    W trakcie codziennej walki z systemem, wkładaniem i wyjmowaniem stelaża, fotelika i gondoli po kilka razy dziennie, posłuszeństwa odmówiły plastikowe zaczepy w gniazdach stelażu. Myślę, że można byłoby poprawić ten element na etapie konstruowania wózka. Ostatecznie przerwaliśmy rozpędzającą się frustrację oddając wózek do serwisu bebetto. Dorze, że kupiliśmy go w hurtowni. Tak, jak ktoś już napisał wcześniej, kupując w necie bylibyśmy ugotowani, a szczecińska hurtownia zaproponowała na ceny niższe niż w internecie przyjmując na siebie obowiązek pośredniczenia we wszystkich posprzedażnych kontaktach na linii klient-producent. Mieliśmy nawet taką opcję, że producent odbierze wózek bezpośrednio od nas i dostarczy do nas do domu po serwisie, ale woleliśmy robić reklamację w całości przez sklep (często nie ma nas w domu, a nam zależało na czasie, no bo jak małą bez wózka targać po tym łez padole). W serwisie od razu wymyto nam stelaż i nasmarowano wszystkie elementy jezdne. Na naszą zdecydowaną prośbę poprawiono też mechanizm hamulca, wymieniono go.
    Fabryczny hamulec ma tendencję do nie odbijania i nie wracania do pozycji podstawowej, przez co jego plastikowe elementy odkształcają się nieco i zostają blisko zębatek w kołach tylnych. To niedociągnięcie konstrukcyjne sprawia, że hamulec nie zawsze łatwo jest zwolnić, a jak się już wyrobi, to zaczyna terkotać podczas jazdy. Kilkakrotnie zdarzyło się też, że się samoistnie zblokował podczas szybszej jazdy wózkiem. Próbowałem czyścić i smarować samemu, ale pomogło na krótko. Jeśli ktoś z Państwa ma problem z hamulcem, a wózek jest na gwarancji, to proponuję oddać wózek do serwisu z prośbą o regulację lub wymianę hamulca. Z reguły regulacja pomaga (tak twierdzą sprzedawcy. Konstrukcja jest na tyle prosta, że niewiele można tam popsuć, ale po co się brudzić, jak w serwisie zrobią to skuteczniej.

    Spacerówka, to kolejny etap w rozwoju naszego dziecka. Miło patrzeć, jak wózek rośnie/ewoluuje razem z nim.
    Oczywiście spacerówka ma wiele zalet. Jest dobrze przemyślana i wielofunkcyjna. O tym lepiej opowiedzą Wam sprzedawcy i foldery. Jest też kilka niedociągnięć, żeby nie było za słodko.
    Rzeczywiście materacyk/mata żyje w tym modelu swoim życiem, szczególnie jeśli macie ruchliwe dziecko. Doświadczenie podpowiada, że większość dzieci staje się ruchliwa po magicznej godzinie spaceru, a przecież zdarza się często, że kolejne dwie godziny przed Wami.
    Doradzam cierpliwe poprawianie podkładki (ja tak robię), albo znalezienie, jakiego twórczego sposobu na jej uruchomienie.
    Na tym etapie użytkowania spacerówka też obnażyła przed nami swoje słabe strony. Po pierwszym tygodniu wyłamały się niektóre zaczepy stabilizujące opacie w dla różnych kątów pochylenia. Po jakimś czasie wyłamały się kolejne. W pewnym momencie spacerówka miała już tylko dwa zakresy pochylenia: pozycja leżąca i maksymalnie siedząca (nie było pośrednich kątów).
    Wózek znów powędrował do serwisu. Wymienione zostały zaczepy. Tym razem ze względu na jakieś niedomówienie serwis/sklep wózek został w serwisie trochę dłużej. W pewnym momencie zadzwonił Pan z serwisu i zaproponował wymianę przedniego daszka spacerówki na nowy (pewnie popękał przez ciągłe składania, wkładanie, wyciąganie… Nawet nie zwróciliśmy na to uwagi podczas codziennego użytkowania, więc spuściliśmy węża do kieszeni i zrezygnowaliśmy z dodatkowej usługi za 30 złotych. Moja żona rzuciła serwisantowi do słuchawki na wesoło „to może następnym razem”, ale Panu jakoś spoważniał i wyraził nadzieję, że następnego razu już nie będzie.
    Wracając do zaczepów, to moim zdaniem mogłyby być zrobione z mocniejszego plastiku. Cały mechanizm regulacji oparcia działa dobrze przy podnoszeniu (po prostu popychasz oparcie ku górze), ale do opuszczania oparcia mam zastrzeżenia. Moja nie lubi tej czynności i ja też, a jak już wiecie, łatwo można uszkodzić zaczepy/blokadę.

    Wady, usterki i moje małe utyskiwania:
    1. Materiałowy kosz pod wózkiem nie jest zbyt duży, ale dobrze, że jest. Nam pozwala na przewiezienie dodatkowego kocyka, plandeki przeciwdeszczowej, i pokrowca na nogi. Na początku moja żona próbowała przewozić drobne zakupy spożywcze, ale jeśli było ich zbyt dużo, to przednie koła zaczynały ocierać o kosz przy skręcaniu.
    Na spacerze można się poratować przewożąc dwulitrowy napój i jakąś przekąskę, albo kilka butelek piwa w drodze powrotnej do domu przed meczem, czy filmem. Nie przeceniałbym jednak możliwości tej skrytki,
    Przy polskich chodnikach, czy alejkach, łatwo uszkodzić kosz.
    Nasz został delikatnie rozerwany przez nierówną płytkę chodnikową.
    Liczne otarcia i kurz można usunąć za pomocą prania.
    2. Słabe zaczepy regulujące oparcie spacerówki.
    3. Hamulec może płatać figle, niezbędna regulacja w sklepie lub serwisie.
    4. Słabe niektóre szwy. U nas puścił szew w zewnętrznej kieszonce (dodatkowa torba) i w pasie mocującym/przytrzymującym dolny kołnierz budki spacerówki do oparcia (teraz po prostu zwisa materiał, ale mnie to nie zohydza).
    5. Brak regulacji długości rączki. Szkoda, przydałoby się to mi i zwiększyło mój komfort podczas prowadzenia wózka. Fajnie, że można rączkę regulować góra-dół i dopasować do swojego wzrostu. Ja przy wzroście 185 cm kopię czubkami butów w hamulec nożny lub tylną oś łączącą koła. Chciałbym być trochę odsunięty od wózka, a tak wózek wymusza na mnie określoną pozycję spacerową (lekko pochyloną). Rozumiem, że ze względu na oszczędności parametry te musiał zostać uśrednione. Dla mnie szkoda, ale pewnie dla większości nie będzie to odczuwalne.
    Gdyby była jakaś firmowa przedłużka do dokupienia nawet dodatkowo, to kupiłbym w ciemno dla siebie i żony. Przydałoby mi się zarówno rok temu, jak i dziś, czy za pół roku. Samemu nie mam siły i ochoty na przeróbki.
    6. Mała torba dodatkowa. Moja żona tak twierdzi. Mam swoje zdanie na temat kobiecych potrzeb dotyczących toreb i torebek. Mi standardowa torba zupełnie wystarcza. Zmieszczę w niej, obiadek, rezerwowe mleko do rozrobienia, 4 pampersy, 2 pieluchy tetrowe, nie przepuszczającą wilgoci matę to przewijania (dostępna w komplecie z wózkiem – bardzo fajna rzecz), wilgotne chusteczki, zapasowe rajstopki, skarpetki, body, czapkę, oraz kilka innych drobiazgów. Jeśli ktoś potrzebuje więcej, to… kupcie torbę sportową, albo plecak turystyczny :)
    7. Odpadł jeden z kapsli maskujących śruby, inna śrubka się wykręcała. Wydaje mi się, że uzupełniono to intuicyjnie przy którymś serwisie bez mojej prośby. Czyli mały minus i duży plus.
    8. Stelaż i cały wózek mógłby być lepiej demontowalny z myślą o kobietach. Wszystkiego można się nauczyć, ale mogłoby być lżej.
    Widziałem lepsze konstrukcje, ale za dwu, trzy i czterokrotność naszego wózka. Na starszych pokoleniach, naszych babciach i rodzicach i tak jego przenośność oraz wymiary i funkcjonalność robią ogromne wrażenie.

    Zalety:
    1. Dobra amortyzacja. Łatwo samemu utwardzić amortyzatory (jeden prosty ruch na dla każdego z tylnych kół/sprężyn).
    2. Niska waga, chodź mam wrażenie, że wózek mógłby być jeszcze lżejszy, szczególnie z myślą o kobietach.
    3. Ciekawa paleta kolorystyczna i dobre materiały/płótna.
    4. Ciekawe malowania stelaży – łatwy sposób na złamanie miejskiej monotonii.
    5. Łatwy montaż i demontaż wszystkich kół (w razie potrzeby, jeśli wózek nie mieści się gdzieś z kołami).
    6. Wszystkie koła pompowane.
    7. Mocny, zdecydowany hamulec, ale tak jak pisałem, w mojej Luce płatał figle. Szkoda, że nie ma hamulca w rączce…
    8. Bogate wyposażenie. Części dodatków jeszcze nie wykorzystaliśmy. Superancka mata do przewijania.
    9. „Kontrola trakcji” przednich kół. Na początku mnie to wkurzało, że koła śmiesznie przeskakują z pozycji, na pozycję. Sprzedawca doradził mi wyciągnięcie czerwonych bolców, które są odpowiedzialne za te mikroblokadki. Powstrzymałem się jednak, zagryzłem zęby i po pewnym czasie dostrzegłem plusy tego rozwiązania.
    10. Wyważenie wózka. W razie awarii jednego z kół (odpadnięcie) może jechać na trze. W codziennym życiu bajer, ale wszystko może się zdarzyć. Dzięki tej funkcji chyba lepiej radzi sobie na nierównościach, gdzie nie wszystkie koła mają kontakt z podłożem.
    11. Świetnie zaprojektowany budki (gondola i spacerówka):
    – Bardzo dobry dostęp do dziecka zarówno w gondoli, jak i spacerówce.
    – Bardzo dużo możliwości obserwowania dziecka w spacerówce.
    – Łatwe i ciche składanie i rozkładanie budki w spacerówce.
    – Możliwość całkowitej izolacji dziecka od bodźców wzrokowych (duży zakres regulacji).
    12. Łatwe i nieuciążliwe w obsłudze pasy w spacerówce.
    13. Argument patriotyczny: bo polskie… :)

    Podsumowanie: uważam, że dokonaliśmy dobrego wyboru. Mając ograniczony, chudy budżet nie da się znaleźć idealnego wózka pachnącego nowością. Może inne wózki lepiej spełniły by moje zachcianki, ale żaden za tą cenę nie miał tak bogatego wyposażenia. Mam wrażenie, że dobrze dobrano stosunek jakości do ceny w przypadku tego pojazdu. Było kilka awarii i niepotrzebnych nerwów. Gdyby nie dwuletnia gwarancja i sprawny serwis, to nie byłoby tak różowo, myślę. Ale i tak wszystko zależy co się komu trafi.
    Parafrazując: Mercedesy też się psują, ale kosztują nie mało, a części do tanich nie należą…

    Pozdrawiam i życzę udanych wyborów i radości ze spacerów z własnymi dziećmi.

    Piotr

    PS

    Tak zupełnie poza tematem, zapraszam wszystkich do wspierania wysiłków aktorek Teatru Kana ze Szczecina. Dziewczyny robią spektakl o macierzyństwie. Premiera we wrześniu, a już dziś można je wesprzeć odwiedzając stronę: http://polakpotrafi.pl/projekt/matecznik?utm_source=projects

    PPS
    Mam nadzieję, że tym PS-em nie łamię jakichś zasad. Jeśli za bardzo mnie poniosło, to proszę o wykasowanie PS.

    P.

  8. Smile4u pisze:

    Polecam Polecam i jeszcze raz polecam!!!!

    Użytkuję ten wózek od 11 miesięcy i wg mnie jest bez wad! Jakość i funkcjonalność tego wózka za taką cenę to strzał w dziesiątkę!

    Gondolę użytkowaliśmy ponad 6 miesięcy. Zmieniliśmy ją na wersję spacerową tylko dlatego, że mój synek nie chciał dłużej leżeć, tylko siedzieć i wszystko widzieć. Gondola jest na prawdę spora i miejsca było w niej jeszcze sporo…

    Po 11 miesiącach użytkowania, codziennego składania wózka i chowania go w aucie lub też wnoszenia na 2 piętro jestem w szoku, ponieważ nic nie trzeszczy, nic nie skrzypi. Jedyne ślady użytkowania widać na ramie, ale rysek jest na prawdę mało (mamy srebrną ramę).

    Także drodzy rodzice… jeszcze raz polecam!

  9. checki pisze:

    Świetnie się czyta wasze teksty. Nie mogę się doczekać kolejnych!

  10. MamaA pisze:

    Kupiłam wózek Bebbetto Luca 2 w 1 w lipcu 2013 roku i od tamtej pory go użytkuję. Tymczasem gondolę. Mój syn ma 6 miesięcy i jest naprawdę dużym chłopcem. Już ma ponad 70 cm. Ta informacja jest ważna, bo nadal jeździ w gondoli. Kupując wózek zależało mi na kilku najważniejszych rzeczach: żeby wózek był lekki, miał dużą gondolę, by dziecko mogło jak najdłużej jeździć nią zimą i żeby był „miękki”. Nie zawiodłam się wybierając Lukę. Synek, mimo iż spory, wciąż się mieści w gondoli. Nie jest to takie oczywiste, bo wózki, które brałam pod uwagę, czyli Tako i X-Lander mają mniejsze gondole, a tu każdy cm jest ważny. Lekko się prowadzi, nawet na wertepach, ma bardzo zwrotne kółka i przede wszystkim jest lekki. Najlżejszy z tych trzech, a wnoszę go codziennie. Jeśli chodzi o torbę pod wózkiem. Wygląda na małą i tez słyszałam, że haczy o kółka, ale ja tego nie zauważyłam, a naprawdę ładuję do niej potężne lidlowskie zakupy:)Buda też ma zaletę, w odróżnieniu od innych – chodzi cicho, co w przypadku dziecka śpiącego czujnie jest ważne. Stelaż składa się szybko i lekko, a włożenie go do samochodu, dla takiej kursowiczki jak ja, która jest chucherkiem, to spora zaleta. Moja przyjaciółka kupiła Tako Captivę i obserwuję jej dramaty. Już 4 razy coś jej się psuło, w tym jeden raz oddawali go do reklamacji. Jestem bardzo zadowolona z tego wózka i cieszę się, ze się na niego uparłam, choć mąż chciał Landera. Kolejny raz podjęłabym tę samą decyzję.

  11. jarek pisze:

    Według mnie wózek bebeto luka to najlepszy stosunek ceny do jakości.cena 1527 zł wraz z największym fotelikiem na rynku Ramati Mars to jest hit roku 2013.Fotelik ten jest wielkości maxi cosi Peble który jest trzy razy droższy i nie warty tych pieniędzy.Dzieci wożone tyłem do kierunku jazdy są 4razy bezpieczniejsze niż przodem dlatego kubełek powinien być jak największy i wytrzymać do 13 kg dziecka.Spacerówka jest rewelacyjna.Odpinanie zamka na budzie i przedłużenie jej ok 20 cm powoduje że zasłonięcie malucha przed warunkami atmosferycznymi jest rozwiązaniem niespotykanym w innych wózkach.Niedopuszczalne jest zastosowanie jednej budy do gondoli głębokiej i spacerówki jak w wózku Jedo i do tego dużo droższym.Dodatkowo Luka ma spięty na zamek materiał z tyłu spacerówki z oparciem siedzenia.Materiał nie wisi po podniesieniu oparcia spacerówki jak to jest w innych wózkach.Nie mówiąc że nie ma żadnych prześwitów i dziur.Spacerówką jeżdzi się 3 razy dłużej niż gondolą więc powinniście bardziej zwracać na nią uwagę niż na gondolę. Gondola jest wystarczająco duża i ma pokrętło pod spodem do podnoszenia zagłówka. Nie trzeba wyciągać malucha żeby podnięść zagłówek i ręcznie zabezpieczyć drutem jak w innych wózkach.Materiał zabezpieczony jest przed promieniami UV. System Sas -amortyzacja pozioma cofającego się koła.Np wózek uciekł ci z górki ,zatrzymując się na przeszkodzie ma tendencję do wywrócenia się razem z dzieckiem.Amortyzacji poziomej jak na razie nie Żaden wózek polski ani zagraniczny.DMS system zapamiętywania kierunku jazdy.Koło nie wpada w wibrację po oderwaniu się od podłoża.3 kolory ram czarna ,biała i srebrna Regulacja amortyzacji podwozia ,zapinany na zamek zgrabny koszyk powoduje że cała Zielona Góra jeżdzi tym wózkiem.( … usunięte z powodu naruszenia regulaminu)

  12. Agata pisze:

    Kupilam ten wozek i:

    Za ta cene moge powiedziec jest ok lecz kilka rzeczy jest do poprawy !!! Wkladka w spacerówce dramat dobrze ktos napisal zyje wlasnym zyciem!!! Pasy tandetne nieprzyjazne dla malucha:(( stelaz ciezki i zajmuje duzo miejsca w bagazniku!!brak miejsca na bidon dla dziecka! To tyle minusow!! Na latp gondola wystarczajaca!!! Wielkosc ok’

    • Agi pisze:

      Nalezy jeszcze dodac (wazne)ze po wlozeniu paru rzeczy do koszyka przednie kola sa calkowicie zablokowane (nie obracaja sie !)dla mnie ten wozek to byl porażka kupilam jedo i dziekuje ze tamten moglam sprzedać!

  13. apraa pisze:

    Wózek Bebetto LUCA bardzo nam się spodobał i już prawie go kupiliśmy, ale… Wybraliśmy się w weekend z miarką do sklepu – no i niestety gondola faktycznie mała – mi przy najlepszych chęciach wyszło ok. 75cm dł., i wąska – klepsydrowata i płytsza niż np. w jedo, a przecież nie będę dziecka wpychać na siłę (zmierzyłam po powrocie do domu kombinezonik zimowy dziecka, do tego jakaś kołderka lub śpiworek – nie ma szans, moja dzidzia wypełni gondolę po brzegi i wyrośnie z niej przed końcem zimy – termin porodu mam na koniec października, więc szczególnie zależy mi na tym, żeby zimę dziecko mogło przejeździć w gondoli). Naprawdę mi żal tego wózka – bardzo podoba nam się spacerówka i materiał o wyglądzie lnu (na tle innych wrzaskliwych i połyskujących poliestrów prezentuje się naprawdę ładnie). Myślimy o jedo fyn 4ds (choć spacerówka w nim w ogóle do nas nie przemawia). Jest też droższy o ok. 300-400zł (i dostaje się mniej gadżetów w zestawie). Nadzieja jeszcze w camarelo sevilla (widziałam go jakieś 2 miesiące temu na żywo w sklepie, kiedy byliśmy przejazdem w Ostrołęce i też nam się spodobał (pod względem funkcjonalności, jeśli chodzi o kolory, to są beznadziejne i spacerówka bez wywietrznika w budce z tego co pamiętam…) – producent podaje, że gondola ma 85cm długości. Chcemy go obejrzeć jeszcze raz i zmierzyć dokładnie. Niestety nie jest łatwo go spotkać na żywo.

    • Redakcja Wózki Opinie pisze:

      Potwierdzamy że materacyk w gondolce wózka Bebetto Luca jest długości 75 cm ale Jedo Fyn 4DS ma 76 cm długości podobnie jak Camarelo.
      Obiecane 85 cm, to długość gondoli na zewnątrz w jej górnej części, natomiast jest ona bardziej obszerna.

      • Agi pisze:

        Tak tylko pytanie gdzie dzidzia lezy !?nie wiem w jakim celu podaje sie cm gondoli na zewnatrz!(no moze wiem dla zmylenia) dla mnie gondola jest mala i tam gdzie dziecko lezy jak juz pisalam ma ok 73/30 i beznadziejny ksztalt klepsydry!

    • Agi pisze:

      Jedo jest drozszy ale warto!ja kupilam pierwsze bebetto (szybko sprzedalam)potem zamówiłam jedo super mniej gadzetow !moze!ale jest naprawde dopracowany a nowa paleta kolorow jest naprawde duza !polecam warto!

    • Iza pisze:

      A ja tak odnośnie wymiarów :) my kupiliśmy wózek dla bobasa, który urodził się na początku listopada. Maluszek jest dość spory jak na swój wiek (71 cm), mamy kwiecień i nadal mieści się na spokojnie w gondoli (ma jeszcze zapas kilku centymetrów). Śpiworka też używaliśmy całą zimę i naprawdę nie było najmniejszych problemów z miejscem. Wg producenta jest do 6-miesiąca i nawet przy większym bobasie na spokojnie można kupować wózek z myślą o przetrwaniu z nim zimy :). Obecnie przesiadamy się już na spacerówkę, ale tylko głownie z powodu ciekawości świata naszego maluszka. Leżenie już mu nie pasuje, a nie siedzi jeszcze zbyt pewnie i trochę lata na boki w gondoli – kolejny dowód na to, że miejsca w niej nie brak :)

  14. primaverka84 pisze:

    pisze ten komentarz pol roku pozniej, ale w moim przypadku akurat na ten czas przyszlo mi szukac wozka, odnosnie 1 rzeczy ktora zostala wspomniana w tym komentarzu, mianowicie – wkladka do spacerowki – dzis wlasnie ogladalam ten model w sklepie i na ten czas w sprzedazy sa modele gdzie wkladka do spacerowki jest mocowana do spodu za pomoca rzepu

  15. alutkaaa pisze:

    Przeklejam moją opinię, którą zamieściłam już na innym forum – może komuś się przyda.
    Dziś kupiliśmy wózek bebetto luca (kolor 230). Stoi i się „wietrzy” no bo ma dziwny zapach, wiadoma sprawa. Polecam zakup wcześniej, np. miesiąc przed porodem, bo jak każda nowa rzecz tego typu ma swój fabryczny zapach, czuć w całym pokoju, a nie jest to coś jak np. pościel, że wrzuci się do pralki i odświeży. Wózek jest bardzo fajny, jak już wcześniej na tym forum pisałam. Jako jedyna nie umie jeszcze składać ramy, mąż i Pani w sklepie bez problemu, bo odruchowo rączkę opiera się lekko na brzuchu, a ja nie chcę tego teraz robić w ciąży. Udało nam się kupić wózek w małym rabatem, bo sugerowana cena producenta to 1299zł. (gondola + spacerówka). My z racji tego, że kupowaliśmy jeszcze fotelik samochodowy (wybraliśmy Maxi Cosi City), to musieliśmy jeszcze dokupić adaptery (one nie są w komplecie) i za wózek + te adaptery zapłaciliśmy w hurtowni w Zabrzu 1260zł. (czyli tak jakby adaptery gratis + jeszcze mały rabat). Jestem zadowolona. Warto dodać, że celowo nie kupiliśmy wózka na internecie – raz, że nie ma go na necie w jakiś super cenach, dwa, że wszelkie reklamacje i odsyłanie to tylko problem, a nam dodatkowo w tej hurtowni przysługuje usługa w postaci wózka zastępczego, gdyby z tym coś się działo.
    jeszcze kilka słów… przeczytałam gdzieś opinie na internecie o tym wózku i kobiety narzekają, że słyszą w przednich kołach jakieś „stuki” – tak jakby zębatka się przekręcała, takie pstrykanie. Faktycznie tak jest, ale o tym powinien poinformować sprzedawca. Nam wyjaśnili, że to celowy zabieg, służy temu, że jak wózek wpadnie w jakąś dziurę to koła wtedy odpowiednio się ustawią. Jeśli komuś to przeszkadza (a może, bo mnie trochę to w sklepie denerwowało), to ponoć mogą sprowadzić wersję bez tych „dźwięków”, ale jest to wtedy wersja uboższa – to tak moimi słowami, bo fachowo nie potrafię wyjaśnić. I jeszcze jedna sprawa: kupując na różnych stronach internetowych podawane są wymiary wewnętrzne gondoli 79×36, a faktycznie takie nie są. Sama zmierzyłam i wychodzi tak mniej więcej 73×30 – wózek mam od wczoraj w domu, a dopiero teraz do tego doszłam, bo sama sobie z miarką sprawdziłam (dzieci urodzone zimową porą raczej takiej gondoli nie wykorzystają, bo dziecku trzeba założyć kombinezon lub jakiś cieplejszy śpiworek, a to zajmuje miejsce). Nie wiem jak jest w przypadku innych kolorów ramy, ale na srebrnej widać drobne ryski – takie niedopieszczone wykończenie – dzwoniłam, żeby nam wymienili i Pan powiedział, że nie ma sprawy, że mamy przyjechać, ale wątpi w to, że uda mu się znaleźć idealną, bo one wszystkie takie są – myślę, że to cenna opinia dla perfekcjonistek.
    No i to chyba tyle, bo póki nie przetestujemy wózka w terenie z dzieckiem to ciężko coś więcej napisać – dzidzia urodzi się w maju. Wszystkie pozytywne opinie przeczytane powyżej – potwierdzam, wózek jest bardzo zwrotny. Pozdrawiam!!!

  16. poli pisze:

    Witam
    Mam pytanie jestem przed zakupem pierwszego wózka termin porodu sierpien

    Zastanawiam sie nad dwoma wózkami JEDO FYN 4DS i Bebetto Luca

    Martwi mnie dwie rzeczy w Luce ktora mi sie bardziej podoba mianowicie brak rozlozenia zupelnie na plasko oraz mala gondola jezdzil ktos gondolka w zimę
    A moze jeszcze jakas inna opcja przychodzi wam do glowy wozek w teren i do miasta

    • Redakcja Wózki Opinie pisze:

      Wielkości gondol są identyczne (w cm) a pozycja do leżenia w Bebetto Luca jest na poziomie 170 stopni.

    • Agi pisze:

      Witam,bylam posiadaczka wozka jedo fyn 4ds ateraz mam bebetto luca i gondole nie sa IDENTYCZNE!!!!gondola w jedo jest duza(moj szkrab mial 4160 i 57 cm)i coreczka wyjezdzila gondole do 6 miesiaca !a gondola w bebetto jest krotsza i co najgorsze bardzo waska!gdyby nie to ze mieszkam za granica to wozek bym oddala bez zastanpwienia!dla duzych dzieciaczkow na zime ta gondola jest duzo za waska (wymiary mierzone wewnatrz tam gdzie materacyk to 72 dl/30 szer gondola ma dziwny ksztalt klepsydry jak dzwonilam do producenta to powiedzieli zebym zmierzyla od gory tam gdzie krawedzie gondoli !tylko od kiedy tam dziecko lezy!,,moze i bebetto jest ladniejszy ale gdybym mogla jeszcze raz wybierac to bez zastanowienia jedo!!!!!

  17. Agi pisze:

    I tak kierujac sie komentarzami i opiniam zakupilam wozek bebetto luca niestety nie mialam mozliwosci ogladniecia go na zywo (blad z mojej strony) wozek mam pare dni w domu (wczesniej posiadalam pegperego i jedo 4ds) pierwsze wrazenie (mam nadzieje ze pomocne dla przyszlych uzytkownikow): dla rodzicow ktorym wazne zeby wozek byl ladny(tj.kolorowe ramy ,duzy wybor kolorow tapicerki ,ladna torba itp) bebetto luca prezentuje sie elegancko i modernie!kolory sa naprawde ladne i material tez wydaje sie porzadny!Gondola jest bardzo waska (wymiary podawane na stronach internetowych nie zgadzaja sie z rzeczywistymi) realistycznie wyglada to tak 72 dl/30 szer. Dla wiekszych dzieci tym bardziej na zime nie odpowiednia!Zarowno gondola jak i spacerowka sa dosyc wysoko osadzone na stelazu ,stelaz nie nalezy do lekkich wydaje sie byc tak ciezki jak w jedo,kola ok duze ,lekkie prowadzenie zwrotny,budki sa naprawde super wystarczajaco zakrywaja praktyczne ! Wozek nawet bez instrukcji obsluguje sie bardzo prosto!spacerowka nie rozklada sie calkiem do pozycji lezacej!oparcie minimalizuje sie z 52 na 46/47 w pozycji pollezacej,katastrofalna wkladka w spacerowce ktora zyje wlasnym zyciem ( slizga sie niemilosernie razem z dzieckiem,rada- przyszyc na stalie lub wyrzucic do smieci) kosz na „zakupy”(czytaj krem i mleko) bo wiecej nie da sie wlozyc ( producen zaleca nie wiecej jak 2 kilo!:-)ogolnie za ta cene nie jest tak zle ja bym tego wozka drugi raz nie kupila ze wugledu na mini gondole!wozek kupilam nowy niestety stelaz ma wade przy raczcce nie sklada sie tak jak powinna (ale to pewnie zalezy od szczescia:-)zobaczymy jak sie bedzie uzytkowal ale mysle ze nie ürzebije jedo ktory byl naprawde super!

    • ała pisze:

      Re: „niestety stelaz ma wade przy raczcce nie sklada sie tak jak powinna (ale to pewnie zalezy od szczescia:-)”

      Rada tatusia;) Użyj ojeju silikonowego w sprayu. Po kilku minutach walki z rączką odniosłem (łatwe) zwycięstwo nad opornością nowej materii. Oczywiście przy użyciu oleju silikonowego (silikon w sprayu – dostępny w każdym sklepie samochodowym i hipermarkecie na stoisku motoryzacyjnym)

      • Agi pisze:

        Dzieki za rade ale olejem silikonowym nie naprawie oddstajacej czesci raczki ktora przy kazdej zmiannie pozycji raczki odchodzi od pozycji w ktorej powinna byc.

  18. Agi pisze:

    Witam,czytalam na necie ze wozek bebetto luca w wersji spacerowej nie rozklada sie calkiem do pozycji lezacej czy ktos moze to potwierdzic?chciaabym ten wozek kupic jednak wazne mi jest aby szkrab w spacerowce mogl tez spac,dzieki za odpowiedzi,!

    • Doris pisze:

      Witam, oglądałam ten wózek w sklepie, bo też zastanawiam się nad jego kupnem i faktycznie spacerówka nie rozkłada się całkiem do pozycji leżącej, ale nie jest źle tzn. tak na oko z 5 cm jest wyżej od poziomu. Jedynie co mnie martwi to fakt, że już w kilku sklepach mówiono mi, że ten wózek to „chińszczyzna” i lepiej wybić go sobie z głowy :(

  19. Ludka pisze:

    witam, razem z mężem zdecydowaliśmy się na ten model, obejrzeliśmy mnóstwo modeli wózków i ten okazał się najlepszy. Mam go już w domu jednak jeszcze nie miałam okazji wypróbować.

    Trochę o wózku:
    – lekki jak na pompowane koła ok.11 kg , koła są solidne i dodatkowo amortyzują wstrząsy
    – wózek ma miekkie zawieszenie jak się go dociśnie fajnie się gnie i myślę że to duży plub przy naszych kostkach brukowych i innych drogach
    – kolorystyka szeroka, kolory rzeczywiście są bardziej stonowane niż na necie i struktura materiału przypomina trochę jeans, ja mam szary kolor z białą ramą
    – biała rama – świetna nadaje oryginalność, wózki o takiej ramie kosztują często ponad 3 tys.
    – kosz na zakupy wysoko ułożony nie ma możliwości dotknięcia podłoża, jest zapinany na zamek (solidne zamki) to duży plus nic się nie kurzy, nie zmoknie,
    – gondola duża z możliwością kołyski oraz podniesieniem oparcia do 3 poziomów
    – budka rozpinana z tyłu, ma siatkę na całej długości to dla mnie duży plus można całkiem wypiąć
    – daszek z przodu osłania można go schować do środka
    – montaż gondoli jak i spacerówki bardzo prosty, dwa kliknięcia i już, tak samo składanie wózka czy to z koszem na zakupy czy bez nie stanowi większego problemu, a uwierzcie to dla nad kobiet istotne
    – rączka upuszcza się (nie w formie teleskopowej)dzięki temu większe dziecko może prowadzić wózek albo niższa mama,
    – torba ładna, zapinana na zamek , rączki z gumową osłonką zaczepiana na rączce w banalny sposób, osobna kieszonka na klucze lub telefon
    – moskitiera, folia p/deszczowa nie wiem mam spakowaną ale jest w zestawie
    – gondola w środku wyłożona białym materiałem, materacyk miękki
    – jeśli chodzi o spacerówkę zgadzam się z poprzedniczką oparcie jest mega wysokie także starczy na dłużej
    – nożki regulowane można spacerówkę opuścić całkiem na płasko a nóżki unieść gdyby była potrzeba
    – regulacja oparcia z tyłu za pomocą rączki, lekko i banalnie
    – z tyłu dodatkowy materiał ktory można wypiąć i również ma siatke
    – za budką od spacerówki jest kieszonka odkryłam ją w domu :)))
    – pałąk wypinany
    – całą budkę też można zdjąć
    – spacerówkę można wpiąć przodem lub tyłem do kierunku jazdy
    – zastosowana w nowszych modelach Bebetto Luca eko skórę matową wcześniej widziałam w połysku i wyglądało to tandetnie ale teraz całkiem fajnie, miekka skóra i wygląda na trwałą.
    – złożony wózek ma blokadę przed samoistnym rozłożeniem, oraz wygodną rączkę do przeniesienia,
    – kółka przednie można zablokować, same ustawiają się do kierunku jazdy
    – foteli z zestawu trochę słaby i dość mały, my mamy Maxi Cosi adaptery koszt 40 zł w sklepie,

    Cena niska, lekki, solidne wykonanie, duża gondola i spacerówka. Pozdrawiam

    • Agi pisze:

      Gondola duza? To jest moj trzeci wozek(pierwszy peg perego potem jedo fyn 4 ds) jezeli pani uwaza ze gondola ktora ma wymiary 72 dl i 30 szer jest duza to prosze ogladnac sobie gondole do wozkow jedo!!!dla mnie jest ona bardzo waska!a oparcie w spacerowce jest wysokie (52 cm) ale tylko w pozycji siedzacej jak sie je rozlozy do pollezacej(nie ma pozycji calkiem na lezaco!) to wysokosc minimalizuje sie do 46 cm!

    • aw3223 pisze:

      to jest ewidentnie reklama

  20. emilkazozz pisze:

    Również miałam okazjie oglądac ten wózek w sklepie. W zasadzie na chwile obecną wraz z mężem jesteśmy zdecydowani na TEN WŁAŚNIE model. Porównywałam go x-landerem XA. Każdy model ma pewnie swoich zwolenników i to co dla jednych jest wadą dla innych będzie zaletą.
    Mi w bebetto luca najbardziej podoba się możliwość przekładania spacerówki w obie strony, czego w XA nie ma.
    Prowadzi sie niezwykle lekko i jest „elastyczny” w porównaniu w twardym zawieszeniem xlandera.
    Dodatkowo producent daje nam szeroką gamę kolorystyczną nie tylko tapicerki ale i 3 kolory stelaża do wyboru (czarny, biały, srebrny) w zestawie jest torba, folia, moskitiera oraz ZAMYKANY kosz pod wózkiem.
    Gondola jest duża – szczególnie jeśli chodzi o jej długość.
    Wydaje się być wytrzymały. po pierwszym wrażeniu mogę polecić.

  21. aigrene pisze:

    Opinie na temat tego wózka są ogólnie poszukiwane w Internecie, ja co prawda jeszcze się ostatecznie na niego nie zdecydowałam, ale miałam okazję obejrzeć go w sklepie i mogę napisać kilka słów na jego temat.

    Bardzo ładny design, materiał coś jakby len, przy czym kolorystyka jest dużo spokojniejsza niż pokazują to zdjęcia w internecie, bardziej stonowana powiedziałabym. Akurat dla mnie to duży plus, bo nawet gdyby ktoś wybrał jeden z intensywniejszych kolorów (np. czerwony) to i tak będzie to kolor stonowany, delikatny a nie jarzący po oczach. Wiem, bo w sklepie oglądałam wzornik z materiałami.

    Wykonanie- no cóż dopóki się go nie zacznie eksploatować to nie można zbyt wiele na ten temat powiedzieć, ale wózek nie wygląda jak z jarmarku, a materiał nie wygląda na zwykłą chińszczyznę i wydaje się być bardzo elegancki.

    Wózek jest bardzo lekki i bardzo zwrotny! Porównywałam go z Solaris B oraz Jedo Fyn – Solaris B był nieco cięży i jak powiedział sprzedawca ma gorsze zawieszenie od Luca, a Jedo okazał się być dużo toporniejszy i cięższy w prowadzeniu do Luca, chociaż zanim wypróbowałam Lucę wydawało mi się, że Jedo prowadzi się rewelacyjnie.

    Dużo ludzi pyta na forach o porównanie tego wózka z X-Landerem. No cóż, dla mnie X-Lander jest mocno przereklamowany, w porównaniu do tych 3 wózków (Bebetto Luca, Bebetto Solaris B oraz Jedo Fyn) prowadzi się najgorzej i jest zdecydowanie najmniejszy.

    Wracajac do wózka Bebetto Luca – plusem dla mnie jest m.in. to, że gondola jest prawie tak duża jak w wózku Jedo, budka nie jest wspólna dla gondolki i spacerówki, i każda budka ma rozsuwana moskitierę, spacerówka jest dobrze osłonięta po bokach przed wiatrem,a do tego duża budka w spacerówce dokładnie osłoni dziecko nawet w największą śnieżycę. Wyczytałam też gdzieś w internecie, że gondolka ma funkcję składania (jak w Hartanie) nie wiedziałam o tym, ale jest to zdecydowany plus, no i ma też funkcję kołyski.

    Bebetto Luca ma dużą gondolę i co ważne – duże i WYSOKIE! siedzisko
    w wersji spacerowej. Podoba mi się bardzo Tutek Tambero, ale on oparcie w wersji spacerowej ma zaledwie 41cm, a Bebetto Luca aż 51 cm! Na ten szczegół zwrócił mi uwagę sprzedawca, który stwierdził, ze wózek Luca ma jedną z największych spacerówek na rynku, co równa się z tym, że posłuży dzieckuna długo i nie trzeba będzie go wymienić na inny gdy dziecko skończy 7 miesięcy.

    Jedyne co mnie zaniepokoiło w spacerówce, to dodatkowa wkładka pod pupę, która mam obawy, że będzie się zsuwać wraz z dzieckiem. Nie wiem czy można ją zdemontować, ale boję się, że jest ona niepraktyczna.Zaznaczam jednak, że ta ocena jest czysto subiektywna i wynika z obaw, a nie doświadczenia związanego z użytkowaniem!

    Z minusów – jakość wykonania ramy jest porównywalna do X-Landera, natomiast wózek Jedo w tej kwestii to mercedes, ale nie wiem czy przekłada się to na jakość użytkowania.

    Niespotykany w Luce jest też system obracania się przednich kół, dzięki któremu kółka same nastawiają się do kierunku jazdy czy coś takiego, ale przez to wydają cichy, aczkolwiek słyszalny dźwięk – coś w stylu tyk-tyk-tyk. Nie wiem czy ten system to plus czy minus, ale prowadzi się bardzo dobrze.

    Minusem dla mnie jest to, że nie podepnę do tego modelu nosidełka RECARO, a na nim najbardziej mi zależało. Podchodzi do niego natomiast fotelik Maxi Cosi, więc jest to alternatywa dla mnie do zaakceptowania.

    Podsumowując- po obejrzeniu tego wózka jest on dla mnie najlepszą opcja spośród tych które wymieniłam. A podkreślę tutaj, że cena nie gra dla mnie roli,a jedynie to by był praktyczny pod każdym możliwym względem. Z tego co powiedział sprzedawca, pod względem funkcji jest on bardzo podobny do Jedo Fyn, tyle, że w Jedo zainwestowało w solidniejszą konstrukcję budki – jest ona wspólna dla wersji z gondolą oraz spacerowej (bo inaczej przekładało by się to na cenę-byłby po prostu droższy )no i Jedo ma bardziej klasyczny design, co mi akurat nie odpowiada.

    Tutek Tambero bardzo mi się podoba, ma podobne funkcje do Bebetto Luca, ale niestety dużo niższe oparcie w spacerówce, a do tego w moim regionie nigdzie go nie można obejrzeć, więc sobie go daruję. A X-Lander to już niższa półka.

    Proszę jednak pamiętać, że wszystkie w/w przeze mnie cechy wózków to moja własna ocena na podstawie informacji wyczytanych na stronach www producentów oraz na podstawie własnej oceny powstałej w trakcie oglądania tych wózków w sklepach oraz dociekliwych rozmów ze sprzedawcami.

    Mam nadzieję, że moja opinia będzie dla kogoś pomocna i sama też chętnie zapoznałabym się z innymi opiniami, zanim go zakupię,a mam na to niewiele czasu. Na wózek czeka się około 2 tyg. więc najpóźniej w połowię lutego będę musiała podjąć ostateczną decyzję.

    Pozdrawiam!

Trackbacks/Pingbacks


Dodaj Komentarz

Translator

Maxi Cosi - 10%
Promocja

Dino - Łódź, Piotrkowska 91
taniej do 10%

Recenzje i komentarze klientów


css.php